Bjelica: Graliśmy agresywnie • KKS Lech Poznań - strona internetowa Kolejorza

Bjelica: Graliśmy agresywnie

29.05.2017; 06:54
Dodał: Łukasz Przybyła | Źródło: własne | Foto: LN

 

Lech Poznań pokonał Wisłę Kraków (2:1) i pozostał w walce o mistrzostwo. Niebiesko-biali zagrali w niedzielę bardzo nierówno i nie można powiedzieć, że było to spokojne zwycięstwo. Zapraszamy do zapoznania się z pomeczową opinią trenera Kolejorza, Nenada Bjelicy, który mimo wszystko był dumny ze swojej drużyny.

 

Lechici mocno weszli w mecz, już w 9. minucie prowadzili po golu Radka Majewskiego. Kilkanaście minut później było już 2:0 i wydawało się, że Lech zmiecie Białą Gwiazdę dokładając jeszcze kilka trafień. Kilka chwil po strzeleniu drugiej bramki Poznaniacy nadziali się jednak na kontrę Wiślaków. Fatalny błąd popełnił wychodzący z bramki Putnkocy, za sprawą którego Wisła zniwelowała stratę do jednej bramki. - Myślę, że zagraliśmy dziś dobrą pierwszą połowę. Nasza gra była agresywna, zdobyliśmy dwie bramki - mówił na konferencji Bjelica.

W drugich 45 minutach Wielkopolanie oddali nieco inicjatywę. Wiślacy zbyt często zagrażali bramce Putnocky'ego, co z pewnością nie mogło podobać się kibicom Kolejorza. - W drugiej połowie nie było tak dobrze. Graliśmy z drużyną, która dobrze gra piłką - przyznał szczerze Chorwat. Lechici nie mogli być pewni zwycięstwa do ostatnich minut. Taka sytuacja z pewnością przypomniała fanom Dumy Wielkopolski mecz ostatniej kolejki mistrzowskiego sezonu 2014/15, gdzie o nic nie walcząca Wisła zamierzała popsuć szyki niebiesko-białym. - Jestem zadowolony z walki do końca, wciąż mamy szansę na mistrzostwo. Cztery zespoły nadal o nie walczą i mogą je zdobyć tak samo, jak i 4. miejsce. Jedziemy do Białegostoku wygrać i czekać na pozostałe wyniki - komentował.

Nenad Bjelica

Bjelica odniósł się także do zmian, które wprowadził do zespołu tego wieczoru. W pierwszym składzie zabrakło miejsca dla Łukasza Trałki i Marcina Robaka. Piłkarze nie pojawili się nawet na przedmeczowej rozgrzewce, a ich miejsce w pierwszej "11" zajęli Abdul Aziz Tetteh i Dawid Kownacki. - To była moja decyzja. Zarotowałem, zagrał Tetteh i Kownacki. To bardzo dobrzy piłkarze, zawodnicy pierwszej drużyny. Tetteh zagrał dobre 90 minut, Kownacki trochę słabiej, ale walczył całe 75. Zawodnicy rezerwowi nie mają obowiązku wychodzenia na przedmeczową rozgrzewkę. Nie chcieli, to nie wyszli - zakończył tym akcentem Bjelica.

Komentarze: (0):

Współpraca

Wielkopolski Futbol Pocztowe Krwinki Piłkarska Prawda Statystyki Piłkarskie Pomagaj Online
HOME | LIGA TYPERÓW | STAT4U
Wszelkie prawa zastrzeżone. © Lechita.Net & LTA Group 2007-2017 | IonicCMS