Waszym zdaniem: Wiedzą jak pozbyć się Kopciuszka

Waszym zdaniem: Wiedzą jak pozbyć się Kopciuszka

14.02.2011; 15:38
Dodał: slaw53 | Źródło: własne | Foto: Ln

 

Do naszej redakcji napłynął tekst napisany przez jednego z użytkowników portalu Lechita.Net. Slaw53 napisał o zaleceniach UEFA odnośnie pojedynków poznańskiego Lecha w tegorocznej edycji Ligi Europejskiej i nie tylko. Zachęcamy do lektury i dyskusji!

17 lutego 2011, stadion przy ulicy Bułgarskiej. Wbrew zaleceniom UEFA (na tym meczu może być tylko 20 tysięcy), na krzesełkach zasiadło 41500 wielkopolskich kiboli. Dobrowolna składka po 0,5 euro, dzięki czemu uzbierano 20 tysięcy, które żąda UEFA. Jej przedstawiciel (jakiś Szkot), 1 grudnia wypisał „bzdury” w protokole pomeczowym z Juventusem (milion euro daję, że za złe numerki na krzesełkach nie ukarano by żadnego klubu z zachodniej Europy).

Po meczu ze Sportingiem Braga w Poznaniu (dla przykładu zwycięskiego dla Kolejorza 4:0), UEFA nakłada karę meczu (powiedzmy z Liverpoolem) bez udziału kibiców. W odwecie Lech gromi Portugalczyków tydzień później na ich ojczystej ziemi.

10 marca 2011, stadion w Poznaniu. Dwóch trenerów: z Lecha i "The Reds", sztaby szkoleniowe i lekarskie, po 18 zawodników z każdej drużyny, jedna karetka, pięciu ochroniarzy z firmy Bokser i jeden przedstawiciel UEFA (broń Boże, tylko nie ten Szkot) i to wszyscy. Bez udziału Prezydenta, właścicieli klubów, sponsorów, telewizji, radia, paparazzi, kibiców. Ostry, odbijający się o puste trybuny gwizdek sędziego rozpoczynający mecz słychać na całym Grunwaldzie. Jest to też znak do niecodziennego dopingu blisko 100 tysięcy kiboli zgromadzonych wokół Stadionu Miejskiego, którzy zostali pozbawieni przez durne decyzje władz UEFA, oglądania swojej ukochanej drużyny na własne oczy. 90 minut oszałamiającego dopingu poza stadionowego, do tego stopnia sparaliżowało grę chłopaków z miasta Beatlesów, że wyjechali z grodu Przemysława z bagażem trzech goli.

Jednak nic do końca nie może być piękne. W raporcie przedstawiciela UEFA (chyba był z …) ukazała się notatka, że nie mógł przez 4 godziny opuścić stadionu ze względu na ogromny tłum ludzi cieszących się wraz z piłkarzami Kolejorza ze zwycięstwa. Na drugi dzień po meczu, piłkarskie władze Europy głęboko zastanawiają się co teraz wymyśleć przeciwko Lechowi Poznań. Zagrożenie bezpieczeństwa jednego człowieka po zakończonym meczu mogłoby głupio brzmieć. Wygrana poznaniaków w rewanżu na Anfield Road (1:0 dla Lecha), przy zabójczym dopingu kibiców nie tylko z Wielkopolski, ale też mieszkających na wyspach pozwoliła cieszyć się z przejścia po raz pierwszy do 1/4 finału w tak prestiżowych rozgrywkach. Ale, ale, przedstawiciel UEFA (chyba był z …) na tym meczu zauważył i napisał w raporcie, że na kilka minut przed końcem spotkania jeden z kibiców ubrany m.in. w biało-czerwony szalik odpalił racę, zagrażając bezpieczeństwu pozostałych kibiców. Według jego domysłów cała rzecz działa się prawdopodobnie w sektorze, w którym zasiadali kibice angielscy i polscy.

Biało-czerwony szalik potwierdził tylko, że był to kibic z Polski (no cóż, barw narodowych nie można zmieniać, barwy szalika kibica The Reds też nie, choć też jest biało-czerwony) i określił go jako kibica Lecha. RECYDYWA – UEFA ogłasza następne kary finansowe i co gorsze dwa mecze w Poznaniu, 1/4 i 1/2 finału bez udziału kibiców.

WNIOSEK: MECZE SĄ DLA KIBICÓW, STADIONY SĄ DLA KIBICÓW, PIŁKA NOŻNA JEST DLA KIBICÓW. Z uwagi na powagę tego zagadnienia, z uwagi na ewentualne narażenie się wysokim władzom piłkarskim w Europie, z uwagi … itd. kończę to opowiadanie bez puenty. I tak pojedziemy na finał z naszym kochanym KOLEJORZEM do Dublina.

Teksty publikowane w ramach serii "Waszym zdaniem" są indywidualnymi opiniami osób nadsyłających i nie przedstawiają one zdania redakcji serwisu Lechita.net.

Komentarze: (11):
  • fajny tekst najlepsze z tymi wysokimi wygranymi

  • To byłoby coś :)

  • optymistyczne wersje z tymi wygranymi. i dobrze, trzeba myśleć pozytywnie. :-)
    tylko, żebyśmy się tym wszystkim nie rozczarowali.

  • Bardzo Fajnie Napisane ;) Pozdrawiam :)

  • slaw53: szacunek kolego za napisanie tego tekstu - fajnie, że w sytuacji kiedy większość potrafi tylko wysuwać coraz to nowe roszczenie, krytykować, obśmiewać etc. etc. są jeszcze tacy, którzy chcą coś napisać... Niemniej, większość twojego tekstu, a właściwie chyba nawet cały, to dla mnie taka radosna twórczość science fiction... (bez urazy). Po odsianiu tej science fiction, nie zostało mi nic, co nosiłoby choćby znamiona obiektywizmu i realnej oceny zaistniałych sytuacji i występujących problemów.
    Piszesz o Uefie: " Jej przedstawiciel (jakiś Szkot), 1 grudnia wypisał „bzdury” w protokole pomeczowym z Juventusem..."
    Pozwolę sobie wkleić jako odpowiedź fragment z mojej wypowiedzi z innego z pokrewnego wątku, ale innego newsa:
    "Sam wielokrotnie brałem udział w "marszu pingwinów" - czasami to było nawet zabawne... Jednak po meczu z Juventusem zdałem sobie sprawę jak tam jest niebezpiecznie. Tysiące zmarzniętych (w większości rozgrzanych "od środka") ludzi spieszących do wyjścia, śłiskie podłoże, niemiłosierny ścisk... wystarczy aby ktoś upadł. Tam naprawdę mogło dojść do tragedii"
    To opinia kibica (moja), który był wewnątrz, dodam - nie rozgrzany napojami procentowymi od środka. @slaw53: to nie są "bzdury"" - to jest bardzo realna ocena zagrożenia, które w tym momencie i tym miejscu wystąpiło. Rozumiem, że bycie kibolem, to funkcjonowanie w pewnej specyficznej rzeczywistości. Człowiek, który kocha swój Klub, jest zafascynowany otoczką wokół niego, ma pasję, kieruje się emocjami. Jednak uważam, że w pewnych zasadniczych sprawach te emocje nie mogą nam przysłonić obiektywnego, realnego poglądu na dany temat. Niech każdy robi to, co do niego należy, a będzie dobrze! Głęboko w to wierzę.

    Pozdrawiam

  • Odwieszą karę jak przejdziemy Bragę i z Beetelsami przy pustych trybunach. Powód brak drożności na schodach II. Czeka nas podział na tych złych kiboli i dobrych? Złymi będą Ci którzy w kotle nie będą się podporządkowywać regulaminom z p...y wziętych.
    Ja np. mam miejsce w 1 rzędzie dolnej trybuny na II i z wiadomych względów będę obojętnie gdzie nawet na schodach. Chyba że kibole sami zaczną porządek robić i ustawiać się w rządku a wtedy na Bułgarskiej już się nie pojawię!
    I nie mówcie o bezpieczeństwie i innych dyrdymałach o których inni powinni martwić się duzo wcześniej.

  • hoolid a w tym wszystkim i tak najwięcej pokrzywdzeni będą KIBOLE...

  • Fajne ale musimy wziąsc wreszcie miasto za łep i pogadac jak sie należy wybudowali stadion który już raz przekroczył swoją wartośc,trawa zamiast rosnąc gnije,brak kas przy wejściach ,woda zalewająca przygotowane przez nas oprawy itd. A klub ma za to jeszcze płacic grube miliony . Przypomina mi sie film Barei " Miś ".

  • fajnie się czytało :-) ale wiecie, rozumiecie jak to jest z siłą wyższą. UEFA to takie Państwo w Europie mające swoich przedstawicieli (jak PZPN) w każdym (chyba) Państwie w Europie. I nawet jak taki przedstawiciel (np.PZPN) robi przekręty to my jako Państwo nic nie możemy zrobić ponieważ ingerujemy w niezależny związek i jak nam się nie podoba to wynocha możemy usłuszeć.

  • mecz bez publiczności jest zawieszony na 2 Lata a nie startu w pucharach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! juras93

  • no ciekawe rokowania na przyszłość tylko że jeśli Lech nie posłuchałby UEFA i wpuscił na Bragę 40000 to dostałby zakaz udziału w rozgrywkach na co najmniej 2 lata, a to już trochę zmienia sytuację :/

Współpraca

Wielkopolski Futbol Pocztowe Krwinki Piłkarska Prawda Statystyki Piłkarskie Pomagaj Online
HOME | LIGA TYPERÓW | STAT4U
Wszelkie prawa zastrzeżone. © Lechita.Net & LTA Group 2007-2018 | IonicCMS